poniedziałek, 16 grudnia 2013

Heja !

No witajcie po dłuuuugiej przerwie. Bardzo was za to przepraszam, ale szkoła, poprawy i jeszcze roraty ehhh... Nie chce mi się nic robić i pomyśleć że jeszcze dwa razy na roraty to jezuu :< Mniejsza dzisiejsze opowiadanie jest o dziewczynie która jest wilkołakiem ;) A co sie bedzie działo to zobaczucie jak przeczytacie.. :P A i nie wiem kiedy dokładnie pojawi się nastepna część pamiętnika postaram się na jutro ale nie obiecuje :P Podziele to na 2 lub 3 części bo to dosyć długiee jest :D
Czytam=komentuje!
~Gota
Wilkołak?!


W pewnym mieście nie ważne jakim. Żyła sobie pewna kobieta która była w ciąży. Wszystko szło dobrze, ale pewnego dnia coś poszło nie tak.. . Dzień wydawał się normalny. Normalny spacer w okolicznym lesie niedaleko parku. Dzień taki jak zawsze niczego nadzwyczajnego. Jednak kiedy już kobieta miała iść do domu to napadli ja dwaj mężczyźni. Zachowywali się jak zwierzęta jak wilki..  Przetrzymali kobieta i podali jej eliksir, przez który każda osoba stawała się wilkołakiem. Były to wilkolaki z klanu "czarnego ognia ". Ten klan polował na kobiety w ciąży żeby dziecko, które nosi też nim zostało. Kobieta nie wiedziała co się dzieje, jednak po tym wydarzeniu nie poszła do lekarza sie zbadac czy jest wszystko w pożądku. Działo się tak przez ten eliksir, który ma działanie "powstrzymujące" chciała iść, ale coś jej nie pozwalało. Jednak nie czuła się inaczej. Wyostrzył się jej węch, słuch, wzrok. Nie wiedziała że faza przemienania się przez ten eliksir początkuje dopiero po miesiącu od wypicia..
Miesiąc później zaczeło się .. zaczeła się przemiana i naucze sie jej kontrolować choć nie wiedziała jak..
Jednak po pewnym czasie przemiany ustepowały nauczyła się kontroli formy wilka i po części wilkołaka. 2 miesiące prebiegały spokojnie jednak nikt nie wiedział o  jej sekrecie. Kolejne miesiące były szczęśliwe ponieważ lada dzień miała już urodzić. Jak już tak kobieta urodziła to coś, coś zaczeło ją iepokoić, zadziwiać. Jej córeczka miała na imie Sasante (Saskia). Saskia była bardzo silnym dzieckiem kiedy miała 6 miesięcy potrafiła siedzieć i chodzić. W pewnym dniu jak szła na spacer spotkała pewnego człowieka. Człowiek ten był doktorem, ale nie zwykłym. Zwał się on Dr. Moroni. Znany doktor wilkołaków ( znany oczywiście przez wilkołaki :P) Dr. Moroni znał wszystkie wilkołaki z okolicy. Umiał rozpoznać wilkołaka ( nie pytajcie jak po prostu umie xD). Podchodził do kobiety.
- Witam ! Czy pani jest wilkołakiem? Jeżeli tak proszę pokiwać głową.
Kobieta pokiwała głową, ale nie pewnie...
- Niech pani ze mną pójdzie, jestem dr. Moroni . Doktor od wilkołaków...
-Dddobrze..
Poszli to gabinetu dr. Moroni nie było to daleko. Jednak dziwiło to kobiete że jest jakiś doktor od wilkołaków..
- Jak pan mnie rozpoznał?
-Po prostu to potrafie. Ale ja mam też pytanie czemu ja o pani nie wiedziałęm?
-A czemu o mnie pan miał widzeć?
- Znam wszystkie wilkołaki z okolicy. Ale pani nigdy nie widziałem..
-Boo. Ja ja zostałam zmieniona w wilkołaka..
-Poprzez ugryzienie, czy eliksir?
-Poprzez eliksir czy to coś zmienia?
-A to było w czasie ciąży czy przed, czy niedawno? Pni dziecko widze że też jest..
-To było w czasie ciąży a konkretnie w 1 miesiąc ciąży..
- Hmm... Wie pani co to niezwykły przypadek... bo przeważnie już wilkołaki dają komuś eliksir kiedy widać ciąże. Nigdy nie ryzykują bo eliksir jest drogi i trudny do zrobienia. Ale kiedy jest taki przypadek to wtedy nie rodzi się zwykły wilkołak. To jest wtedy super wilkołakiem!
-Czyli co to znaczy?
- Znaczy to to że bedzie dużo silniejsza i bedzie szybciej uczyć sie nowych umiejętności wilkołaczych. A co do pani ... U pani można się pozbyć wilkołaczej natury, zachowań..
- A u Saski ? A dlaczego ja moge?
- U dziecka niestety nie ponieważ już od mautkiej komórki czuje w sobie krew wilka. Pani może odwrucić działanie eliksiru jeynie co pozodtanie to wyostrzone zmysły...
- A mam pytanie..
-Jakie ?
-Jak mam wychowywać Saskie? Na człowieka czy na wilkołaka?
- Powiem pani tak u niej widać że jest 100% Wilkołakiem. Najlepiej by było wychowywać ją jak najbardziej na wilkołaka. Musi przynależec do jakiegoś klanu.. Powiadomie klany że jest tu nowy wikołak.. Jednakże może chodzić do normalnej szkoły. Musi sie naczyć też zachowań ludzkich. Musi przynależeć do jakiegoś klanu.. Może codzić do wilkołaczej szkoły, ale jak mowiłem do normalnej.. Jednak jak bedzie chodzić do mrmalnej to i tak musi sie uczyć umiejetności związanych z wilkołakami.
-Dziekuje za wiele rad niech pan mnie powiadomi jak bedzie jakiś klan ją chciał..
-Dobrze , Bede się z pania kontaktować..

14 lat później..

Tu się kończy narazie pierwsza część... Bede chciała jak najpredzej dać następna. Jutro powinna się pojawić albo następna część wilkołaka , albo następny rozdział Pamiętnika.
Opinie dajcie swoje w kom !!

Daje dla was troszkę grozy .. Wilkołaki !!







3 komentarze:

  1. Witam.
    Pierwszy kom pod tą oto notką.
    Ależ się cieszę ;).
    Interesująca fotka na końcu - tia, wiem, że z HP. Ten wilczek mnie zawsze rozśmieszał. ;)
    Zdjęcia nr 3 i 4 wymiatają!
    Haha, w ostatniej chwili podłączyłam fon do prądu. A już wskaźnik baterii stał się czerwony...
    Oczywiście, bardzo lubię czerwień, ale akurat nie wtedy. ;D
    Doktor od wilczórków. Ciekawy pomysł, tylko że nie stosujesz czasami przecinków tam, gdzie są one potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Heja :D
    Ten ostatni wilczek jest yyy no nie wiem taki śmiszny :D
    Też lubię czerwony, ale też nie w takim momencie. :/
    Wiem, wiem przecinki, ale cały czas o nich zapominam że takie cóś istnieje.
    Już dużo razy pisałam że mogą być braki przecinków po prostu nie zwracam na nie uwagi jak piszę. Staram sie ale jakoś sie nie udaje..
    :D

    OdpowiedzUsuń
  3. 34 years old Developer II Phil McCrisken, hailing from Smith-Ennismore-Lakefield enjoys watching movies like "Out of Towners, The" and Driving. Took a trip to Lagoons of New Caledonia: Reef Diversity and Associated Ecosystems and drives a Ferrari 250 GT Berlinetta Competizione. mozna zajrzec tutaj

    OdpowiedzUsuń